Dawanie jest wyrazem miłości i to uczucie powinno towarzyszyć naszemu działaniu. Nie dajemy, po to by w prosty sposób coś uzyskać, np. wdzięczność obdarowanej osoby, czy uznanie Pana Boga.

Komentuje Paweł Hermanowicz, Stowarzyszenie Christophoros

Słyszałeś, że jako chrześcijanin jesteś wezwany/wezwana do dzielenia się z innymi ludźmi?

W każdą niedzielę składasz jakieś dary na ofiarę w swoim kościele.
Jakie masz przemyślenia z tym związane? Czy traktujesz je jako rytuał, a może jako finansowanie potrzeb twojej parafii?

Jak myślisz – czy dawanie może być formą uwielbienia Pana Boga?
Otóż to, dawanie może i nawet powinno być formą uwielbienia Boga.

Bóg w wielu fragmentach Pisma Świętego zachęca nas do otwarcia się na dawanie. Zarówno na potrzeby kościoła jak i innych ludzi, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących.

Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu – czytamy w Dziejach Apostolskich.

Natomiast w 2. Liście do Koryntian czytamy, że „każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg”

Dawanie jest wyrazem miłości i to uczucie powinno towarzyszyć naszemu działaniu. Nie dajemy, po to by w prosty sposób coś uzyskać, np. wdzięczność obdarowanej osoby, czy uznanie Pana Boga.

Na pytanie ile mam dawać, także możemy znaleźć odpowiedź w Biblii, zarówno w Starym testamencie ( dziesięcina ) jak i nowym.

W tej naszej postawie najważniejsze jest rozumowe zdanie sobie sprawy, że tak naprawdę dajemy Bogu. Pytajmy więc w modlitwie – komu, na jaki cel i ile mamy dawać.

Jest szansa, że w taki lub inny sposób otrzymamy informację zwrotną. Mówię o rozumowym procesie podjęcia decyzji, z kim mamy przede wszystkim omówić kwestię dawania. Natomiast w pozostałym zakresie dajmy poprowadzić się w sercu Bożemu prowadzeniu.

Jak możesz praktykować dawanie by było radosne? Właśnie wyjaśniliśmy, że w wiemy z 2 Kor. jeżeli dobrze rozeznamy cel dawania, i przyjmiemy prawdę, że Bóg chce posługiwać się nami jako narzędziami, a nade wszystko, że my sami otrzymujemy dając, wtedy nie będziemy czuli się przymuszeni.

Będzie to stanowiło dla nas czynność prawie tak naturalną, jak oddychanie. Gdy stanie się elementem świadomego planowania finansów, będzie jeszcze łatwiejsze.

Pamiętaj, że Jezus nauczał, abyśmy gromadzili sobie skarby w niebie. Jednym z takich skarbów jest wspieranie osób potrzebujących. To jakby odkładać pieniądze na takim niebiańskim koncie inwestycyjnym. Czy to nie jest interesująca perspektywa dla zaangażowanego chrześcijanina jak Ty?

Zapraszamy do kontaktu

Stowarzyszenie Christophoros
ul. Bożego Ciała 10
82-300 Elbląg
tel. 533 821 287 Jolanta Bannach (wiceprezes)
e-mail: kontakt@christophoros.org.pl

nr konta: 23 1140 2004 0000 3702 7803 4780

13 + 1 =