Rząd nie może zdejmować z siebie odpowiedzialności za troskę o najbiedniejszych. Ale nie można też sprowadzać idei solidaryzmu do „zabierania bogatym i dawania biednym”.

W czasie zakończonego dziś kongresu „Polska Wielki Projekt” sporą uwagę poświęcono także kwestiom gospodarczym. W czasie jednej z debat minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślał, że celem nie jest „gospodarka sama w sobie, tylko gospodarka, która ma pracować dla ludzi”.

– To znaczy, że efekty tego, co wypracowujemy w ramach gospodarki trafiają do wszystkich nas, a nie tylko do wybranych osób, a tym, którzy sobie nie radzą, to my jako państwo pomagamy. Państwo powinno być partnerem dla przedsiębiorców – mówił Jerzy Kwieciński.

Kwestie te wpisują się również w ideę solidaryzmu, którą w ostatnim czasie mocno promuje premier Mateusz Morawiecki. – Żaden rząd nie powinien z siebie zdejmować kwestii odpowiedzialności za najbiedniejszych, ale powinien stwarzać pewną przestrzeń do dobrego funkcjonowania gospodarki – mówi Krzysztof Ciuła prezes stowarzyszenia Christophoros. – Powinien również edukować, promować postawy wrażliwości i zachęcać ludzi do dbania o siebie nawzajem i stwarzać różnorodne zachęty w tym zakresie. Tak, aby ta słuszna idea solidaryzmu nie rozbiła się o „zabieranie bogatym i dawanie biednym” – zauważa.

W czasie kongresu starano się również odpowiedzieć na te kwestie. – W swojej książce „Dotyk Midasa” Robert Kiyosaki i Donald Trump, zapytali – jaki jest cel przedsiębiorcy prowadzącego firmę? Każdemu w pierwszej chwili wydaje się, że odpowiedzią jest – maksymalizacja zysków – zwraca uwagę Paweł Hermanowicz, wiceprezes Christophorosa. – Tymczasem oni odpowiedzieli, że z punktu widzenia przedsiębiorcy jego celem powinno być stworzenie wysokopłatnych miejsc pracy – dodaje.

Jak wyjaśnia Hermanowicz wbrew pozorom nie jest to wcale sprzeczne założenie. – Jeśli ty zadbasz o swoich pracowników to oni zadbają o twoją firmę – wyjaśnia. – Jeżeli tak będziesz postępował, to twoja firma będzie się rozwijała. Będziesz więc potrzebował kolejnych pracowników i tak dzięki temu będzie się rozwijała również gospodarka kraju. To w mojej ocenie bardzo dobrze wpisuje się w ideę solidaryzmu – podsumowuje.

Przedstawiciele Christophorosa podkreślają, że w ich ocenie słuszne jest w tej materii promowanie myśli księdza Jacka Stryczka, który w jednym z wykładów powiedział: „Nie denerwuj Pana Boga – załóż biznes”. – Chodziło mu o to, aby odczarować myślenie, że ktoś kto prowadzi biznes myśli tylko o sobie – wskazuje P. Hermanowicz. – Tak wcale nie jest. Dostaliśmy od Pana różne talenty. Część z nas dostała talent do prowadzenia firmy. I nie wolno się bać takich wyzwań. Trzeba próbować brać sprawy w swoje ręce i w taki sposób próbować dbać o rozwój naszej Ojczyzny – zachęca.

Zapraszamy do kontaktu

Stowarzyszenie Christophoros
ul. Bożego Ciała 10
82-300 Elbląg
tel. 660 410 152 Andrzej Michalczyk (wiceprezes)
e-mail: kontakt@christophoros.org.pl

10 + 10 =