Jak przed świętami nie wpaść w pułapkę bezsensownego konsumpcjonizmu – radzi Andrzej Michalczyk, ekspert Christophorosa.

Chrześcijanie od zawsze świętowali i świętują do dziś. Świętujemy przecież 52 razy w roku w każdą niedzielę Zmartwychwstanie naszego Pana. Wyjątkowe w tym jest celebrowanie Świętego Triduum Paschalnego. Zaraz blisko tego jest prawda o Narodzeniu Syna Bożego, którą również świętujemy.

Nawet Pan Jezus kiedy uczniowie przygotowywali Paschę, kazał im iść nakupić potrzebnych rzeczy. Więc przed świętowaniem nie unikniemy zakupów. Oczywiście należy to zrobić. Należy być odświętnym, bo to część naszej natury. Na co dzień chodzę w jeansach, ale w wyjątkowe okazje ubieram garnitur.

Problemem wielu z nas przed Bożym Narodzeniem jest to, że przesadzamy, nie zwracając uwagi na sprawy finansowe. Wygląda to tak, że konsumpcja nie tylko przykrywa istotę Bożego Narodzenia, ale jednocześnie wtrąca człowieka w jakiś nieopanowany tryb konsumpcjonizmu. Bierzemy w tym celu kredyty, pożyczki, chwilówki. To nie jest dobre wyjście – nie róbmy tego.

A jak się zabezpieczyć przed wpadnięciem w taką pułapkę? Najprościej na świecie. Wiemy, że Boże Narodzenie jest w tym roku, wiemy, że będzie i w przyszłym. Odkładajmy już dziś, zapewnijmy sobie rezerwę.

Najprostszą formą jest co miesiąc odkładać sobie pewną sumę właśnie na tego typu okoliczność jak Boże Narodzenie czy większe uroczystości rodzinne typu I Komunia Święta czy Chrzest. Dobrze jest mieć taki fundusz, który powoduje, że nie musimy brać pożyczek.

Co jeszcze może nas uratować przed kłopotami? Jedna prosta zasada – nie przesadzać. Nie udawajmy przed nikim, a tym bardziej przed sobą, że jesteśmy w innej sytuacji niż jesteśmy. A to jest znów prosta droga do wpadnięcia w to bezsensowne kredytowanie konsumpcjonizmu.

Zapraszamy do kontaktu

Stowarzyszenie Christophoros
ul. Bożego Ciała 10
82-300 Elbląg
tel. 533 821 287 Jolanta Bannach (wiceprezes)
e-mail: kontakt@christophoros.org.pl

nr konta: 23 1140 2004 0000 3702 7803 4780

5 + 15 =