W trakcie kursu wszystko zaczęło się prostować. Poczułam, że znam i jestem w stanie zaplanować nasz budżet. Zaczęliśmy stawiać sobie cele, zmniejszać potrzeby, lepiej układać życie.

Kurs „Finanse po Bożemu” uświadomił mi do czego nas Bóg powołuje; do wolności, życia dla innych, dzielenia się, a przede wszystkim do bycia mądrym zarządcą.

Dotąd żyłam bez oddechu stwarzając sztuczna rzeczywistość, często kierując się ludzką opinią, tak żeby się wszystkim podobać.

Finanse wpływały na moje zachowanie, mój nastrój był od nich zależny. Pochodzę z biedniejszej rodziny i swoim dzieciom chciałam wynagrodzić braki swojego dzieciństwa. Więc na tej płaszczyźnie popełniałam mnóstwo błędów co często kończyło się konfliktem małżeńskim.

W pracy pragnęłam kierować się uczciwością, ale moja branża i sposób rozliczania klientów pozostawiał wiele do życzenia. To właśnie sprawiło ze zaczęłam szukać porady, najpierw był to kapłan, Pismo Święte, i w końcu w odpowiedzi na moje pytania Bóg posłużył się kursem Crown.

Na pierwszym spotkaniu dostałam instrukcje dotyczące tego, że jeśli jestem w związku powinnam przejść przez to razem z mężem. Patrząc wstecz było to słuszne wskazanie – nie byłoby możliwe samemu uzdrowić domowy budżet. Jako że kurs dał mi Bóg, w odpowiedzi, wiedziałam ze mój mąż pod jego działaniem się zgodzi.

Zaskoczeniem było wszystko… To jak mało wiemy o tym co się Bogu podoba, jak wiele powinniśmy z nim rozważać, to że nie mamy kontroli nad swoimi wydatkami i jak wiele mamy do przerobienia. Wydawaliśmy pieniądze nie weryfikując na co idą i czy w ogóle przynoszą nam zamierzone cele… prywatne przedszkole, zajęcia pozalekcyjne, prywatne wizyty lekarskie, kupowanie produktów dla marki, nie dla jakości.

W trakcie kursu wszystko zaczęło się prostować. Poczułam, że znam i jestem w stanie zaplanować nasz budżet. Zaczęliśmy stawiać sobie cele, zmniejszać potrzeby, układać życie. W pracy również zmieniłam bardzo wiele, taktykę i ludzi, z którymi współpracuję.

Zawsze modlę się i mam świadomość że wszystko co mam pochodzi od Pana. Proszę Ducha Świętego o jego dary i je otrzymuje. Zdałam sobie sprawę, że jestem powołana do życia przez Boga i mam być wolna we wszystkim. W sercu mam pragnienie bycia wierną we wszystkim i najmniejsze rzeczy pragnę wykonywać tak jakby były bardzo ważne w moim życiu. Codziennie staje się godnym zarządcą, skutecznym narzędziem w rękach Boga.

Zmiany jakie zaszły w życiu moim i mojego męża nie dokonały się tylko na płaszczyźnie finansów, ale również a może przede wszystkim na relacji z Bogiem i w naszej rodzinie.

Kurs był rodzajem postu, poszukiwaniem Jezusa, zbawienia, drogą, która dopiero się rozpoczęła. Codziennie doświadczamy bliskości Jezusa. Cieszą nas już inne rzeczy: zdrowie otaczający nas świat. Błogosławieństwo jakie na nas spływa jest cenniejsze niż wszystkie dobra materialne jakie możemy sobie teoretycznie zapewnić.

Życzę wszystkim, aby mieli możliwość przejścia tego kursu, odpowiedzieli na wołanie Pana i poddali się jego prowadzeniu.

Zapraszamy do kontaktu

Stowarzyszenie Christophoros
ul. Bożego Ciała 10
82-300 Elbląg
tel. 660 410 152 Andrzej Michalczyk (wiceprezes)
e-mail: kontakt@christophoros.org.pl

10 + 4 =