Aresztowanie prezesów spółek paliwowych może się władzy odbić kiedyś czkawką.

Komentuje Krzysztof Ciuła, stowarzyszenie Christophoros.

Zatrudniając osoby na eksponowane stanowiska takie jak prezes Spółki Skarbu Państwa, bardzo trzeba dbać o kompetencje i jakość. Smutne jest to, że już od wielu lat dany obóz rządzący w Polsce kieruje się zasadą lojalności partyjnej, a nie kompetencjami. To jest niestety przypadłość zarówno polskiej lewicy, prawicy, liberałów czy konserwatystów.

To co obecnie obserwujemy na łamach naszej krajowej polityki, a dotyczy zatrzymań byłych prezesów państwowych koncernów paliwowych z jednej strony, a taśm z nagraniami prezesa Kaczyńskiego z drugiej, to w mojej ocenie tylko wydmuszki na potrzeby kampanii wyborczej. Nie służy to niczemu innemu, jak tylko oczernieniu drugiej strony sceny politycznej, a to zawsze prowadzi wyłącznie do zła.

Oczywiście należy zwrócić uwagę, że jeśli prezes danej spółki w zawiniony sposób doprowadził do niegospodarności, to należy taką osobę pociągnąć do odpowiedzialności. Na mój pierwszy rzut oka, jako osoby, która wie jak funkcjonują duże korporacje, wnioski nie są tak oczywiste. Uważam, że pociąganie do odpowiedzialności bezpośrednio prezesa za to, że spółka nie odzyskała pieniędzy ze sprzedaży biletów, wydaje się absurdalne.

Należy wziąć pod uwagę, że taki prezes odpowiada za wielomiliardowe obroty spółki. Odpowiada za jej strategię dotyczącą tak samo wielu miliardów (a przypomnę, że jeden miliard to tysiąc milionów!!!). To gdyby taki prezes miał analizować każdy wydatek rzędu miliona złotych to on nigdy w życiu nie wyszedłby z analizy dokumentów.

Po to przecież zatrudnia się dyrektorów, robi audyty i powołuje działy, które się takimi rzeczami zajmują. Prezes w sposób naturalny obdarza pewnym zaufaniem w swojej spółce, udzielając im pełnomocnictw do pewnych kwot, wierząc że to co im powierzy zrobią dobrze.

Dlatego stawianie zarzutów prezesowi za decyzje, których sam nie podjął jest tylko i wyłącznie zagrywką polityczną, która może odbić się czkawką, każdej władzy, która tak postępuje. Bo ich następcy też mogą znaleźć podobne przypadki i oskarżać w ten sam sposób.

Niestety widzimy, że wciąż łatwiej wzajemnie obrzucać się błotem, niż rzetelnie i wspólnie wziąć się do odbudowywania kraju. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni.

Zapraszamy do kontaktu

Stowarzyszenie Christophoros
ul. Bożego Ciała 10
82-300 Elbląg
tel. 533 821 287 Jolanta Bannach (wiceprezes)
e-mail: kontakt@christophoros.org.pl

nr konta: 23 1140 2004 0000 3702 7803 4780

2 + 9 =